sobota, 22 maja 2010

Czy Bronek topi kotki?


Interesującą wiadomość znalazłam w Rzepie: otóz myśliwi obrazili się na Komorowskiego.

„Rz” ujawniła, że ekolodzy i obrońcy zwierząt wzywają marszałka kandydującego na urząd prezydenta do rezygnacji z myślistwa. Sztab Komorowskiego szybko zadeklarował, że pod wpływem rodziny postanowił zamienić strzelbę na aparat fotograficzny.
Na portalach łowieckich zawrzało. „I to ma być prezydent RP. Żenada. Facet bez charakteru. I czego się nie robi dla kariery” – pisze jeden z internautów. „Lepiej mieć głosy głupich paniusi, co to o każdym zwierzęciu mówią: oj, biedna sarenka lub biedny kotek, niż głosy zaledwie stu tysięcy myśliwych” – pisze rozgoryczony „Leśnik1”.


Hm, biedny kotek? Przecież myśliwi nie strzelają do biednych kotków. Biedne kotki są owszem, topione, podpalane i dręczone przez zwyrodnialców, podobnie jak psy, konie, oraz inne nieszczęsne stworzenia, które miały tego pecha, ze na swej drodze natrafiły na psychopatę.

Czy Bronek popiera w gruncie rzeczy topienie kotków?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz